Podróżnicy 2013

Informacje o Podróżnikach występujących na VI Studenckim Spotkaniu z Podróżnikami

1.  „Raz, dwa, trzy… Gruzja!” – Natalia Wądołowska, Łukasz Szimelpfenig, Rafał Buczek

Za górami, za lasami,pomiędzy Kaukazami znajduje się Gruzja. Czterech przyszłych inżynierów poleciało liniami lotniczymi Wizz Air do miasta Kutaisi. Nasza historia zaczyna się i kończy dokładnie tam. Podróżowaliśmy stopem, spaliśmy i w dziwnych i pięknych miejscach, dokonywaliśmy oceny organoleptycznej tamtejszych potraw i trunków.

 

2. „Rowerem po trapie” – Kamil Dopke, Adam Dragosz

Magda, Adam i Kamil – cała nasza trójka aktualnie studiuje na Wydziale Mechanicznym Akademii Morskiej w Gdyni. Z rowerem do tej pory nie mieliśmy za wiele do czynienia, pomimo tego wakacje postanowiliśmy spędzić właśnie na dwóch kółkach. 67 dni, tyle czasu na dotarcie do Amsterdamu, gdzie czekać na nas miał słynny Dar Młodzieży. 13 państw, 4000 km i niezliczona masa przygód – to wszystko mogliśmy przeżyć i zobaczyć pedałując po takich krajach jak: Rumunia, Serbia, Czarnogóra, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, czy Włochy.

 

3. „Azer? Dlaczego nie?” – Jakub Kupracz,

Opowieści jednego nauczyciela polskiego, który dwa lata akademickie spędził pracując na Bakijskim Uniwersytecie Słowiańskim w Baku z lokalnymi studentami. Trochę opowieści o samych studentach – czy tak naprawdę różnią się od polskich, a jeśli, to czym. Trochę o samym Azerbejdżanie – dokąd przede wszystkim warto pojechać, a dokąd raczej jechać się nie powinno. No i o Baku – mieście, które chciałoby być drugim Dubajem. Trochę o języku – dlaczego Azer nie jest Azerem i co zabawnego jest w ciuszkach. Wiesz, jadąc tam chciałem przede wszystkim zdobyć doświadczenie nauczycielskie, cała reszta to był taki „dodatek” – to nauczycielowanie miało być przygodą, nie Azerbejdżan, chociaż on sam w sobie dla przeciętnego Polaka jest miastem egzotycznym i właściwie nie ma zbyt wiele wspólnego z Baryką. Więc najwięcej mógłbym opowiedzieć o mojej pracy – nie tylko ze studentami, ale też i z dziećmi, w języku, którego nie znałem i poznać nie zdołałem, w świecie kultury, która jest tak odmienna, choć próbuje się identyfikować z naszą i nie tylko naszą – Europejską. No i pokazać trochę zdjęć, trochę widoków, które w Polsce uświadczyć da się rzadko – choć przecież całej Polski jeszcze nie widziałem i może się mylę.

 

4. „Boliwia przez przypadek” – Hanna Klecha,

Wszystko przez przypadek… oprócz 36 godzinnej podróży autokarem z Argentyny (Buenos Aires) do Boliwii (Santa Cruz). Dalsze zwiedzanie kolejnych miast, miasteczek i wiosek było spontaniczne, decyzje podejmowane na „bieżąco”. Na naszym spotkaniu dowiedz się, co żują Boliwijczycy w najwyższej stolicy świata, aby normalnie funkcjonować. W jaki sposób Boliwijki mogą unieść dziecko wraz z zakupami na swych barkach. Ile kosztuje pyszny zdrowy obiad, a ile nocleg. To i więcej z 1,5 miesięcznej podróży po Boliwii.


5. „Czarne->Bałtyckie rowerem 2013” – Rafał Buczek, Kamil Stróżny

We wrześniu ruszyli pociągiem ukraińskich linii kolejowych na wschód.Wysiedli na Krymie, nie znali języka, ale mieli rowery, namioty i trochę motywacji. Chcieli przeżyć przygodę. Objechali półwysep krymski dookoła, odwiedzili Odessę, później wypili piwo z mieszkańcami Mołdawii. Wjechali na szczyt drugiej najwyższej szosy w Rumunii i zwiedzili stolicę tego państwa – Bukareszt. Na Węgrzech najpierw szukali u nich papierosów, a później, mimo że jeździli po drogach z zakazem jazdy rowerem… policja ich tylko pozdrawiała. Do Polski wrócili po 24 dniach… Kamil (student wydziału mechanicznego) chciał się po prostu przejechać, a Rafał (próbuje uczyć się na OUTH)… sprawdzał jak długo można jechać w jednej koszulce bez prania. Ot wycieczka…